W skrócie
Bartosz M. Wrona pisze o psychoterapii i zmianie bez nadęcia, ciężkiego tonu i udawania, że istnieje jedna prosta recepta na życie. Siła tej książeczki polega na tym, że stawia czytelnika przed samym sobą, ale robi to z lekkością, ironią i poczuciem humoru. Nie jest to podręcznik kliniczny ani zamiennik prawdziwej terapii, lecz mały impuls do zatrzymania się przy własnych pytaniach: co mnie męczy, co powtarzam, czego unikam i gdzie mogę zacząć inaczej. Dobrze sprawdzi się u osób, które potrzebują łagodnego wejścia w temat pracy nad sobą, bez patosu i bez eksperckiego dystansu. Najwięcej można z niej zabrać wtedy, gdy czyta się ją nie jako gotową odpowiedź, ale jako zaproszenie do uczciwszej rozmowy z samym sobą.